AdSense

30 gru 2015

13 BŁĘDÓW W EDUKACJI PLASTYCZNEJ DZIECI


Pablo Picasso powiedział: "Każde dziecko jest artystą. Problem w tym, jak nim pozostać, kiedy dorastamy". Obecny system edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej jest pełen szkodliwych zasad i schematów, które ograniczają kreatywność, hamują wyobraźnię, a czasem nawet blokują rozwój dziecięcej twórczości, zanim naprawdę rozkwitnie.

edukacja plastyczna dziecka



Moja wieloletnia praktyka nauczycielska, setki godzin obserwacji i rozmów, niezliczone wizyty w salach przedszkolnych i szkolnych klasach oraz spotkania warsztatowe z tysiącami nauczycielek przedszkoli i wczesnej edukacji skłoniły mnie do wskazania najważniejszych błędów w edukacji plastycznej dziecka. 


Zanim o nich przeczytasz, pragnę zaznaczyć, że celem poniższego artykułu nie jest krytyka pracy nauczycieli, lecz zwrócenie uwagi na problemy, uświadomienie ich rangi i pomoc w ich usuwaniu.


Aktywność plastyczna wywiera istotny wpływ na całokształt procesów rozwojowych dziecka, zarówno w sferze fizycznej, jak i emocjonalnej, percepcyjnej, społecznej i estetycznej. Jej wartość jest nie do przecenienia.


Podstawowym celem edukacji plastycznej dziecka w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym jest rozwijanie naturalnych mechanizmów twórczości plastycznej. Zadaniem nauczycieli jest wspieranie dziecka w osiąganiu kolejnych stadiów rozwoju w tym zakresie.
 

13 BŁĘDÓW W EDUKACJI PLASTYCZNEJ DZIECKA


1. Bagatelizowanie zajęć plastycznych


Nie istnieje systemowa hierarchia zajęć czy przedmiotów. Zajęcia plastyczne są równoważne z innymi i   nie należy ich deprecjonować. Niestety sami nauczyciele często nie traktują zajęć plastycznych poważnie, a czasem nawet marginalnie! Powinni świadomie zadbać o nadanie odpowiedniej rangi zajęciom plastycznym i podkreślać ich znaczenie, co wpłynie na równorzędne postrzeganie wartości poszczególnych dyscyplin.

 2. Wymuszanie aktywności plastycznej 


Niewłaściwe jest przymuszanie dziecka do podejmowania aktywności plastycznej wbrew jego woli. Nakaz i presja mogą je tylko zrazić lub zablokować. Rolą nauczyciela jest tworzenie takich sytuacji edukacyjnych,  warunków i atmosfery, które zainspirują dziecko do tworzenia.


3. Powielanie techniki plastycznej


Wielokrotne powielanie tej samej techniki plastycznej ogranicza możliwości eksperymentowania z materiałami  plastycznymi i rozwijania własnego warsztatu. Może prowadzić do zniechęcenia i nudy. Zajęcia plastyczne  zawsze powinny być ekscytującą przygodą, nigdy jedynie zadaniem do wykonania. Niedopuszczalne jest stosowanie wyłącznie "czystych" technik plastycznych, jak na przykład rysowanie kredkami ołówkowymi z obawy przed ewentualnym "bałaganem".

4. Nakłanianie do odtwarzania wzorów


Edukacja plastyczna równa się edukacja twórcza. Wydaje się jednak, że niektórzy nauczyciele nie odróżniają działań twórczych i odtwórczych. To naprawdę poważny problem. Często miałam wrażenie, że w danym przedszkolu lub szkole dzieci wytwarzają taśmowo produkty wg podanych, ściśle określonych wzorów! Więcej tam było "robótek ręcznych" niż twórczości plastycznej. Zauważyłam także, że tego rodzaju prace cieszą się największą popularnością wśród nauczycielek. Należy to zmienić! Dziecko ma prawo tworzyć oryginalne, niepowtarzalne dzieła wg własnej wyobraźni. Nie ma tu zatem miejsca na ciągłe powielanie lub odtwarzanie schematów. Nauczyciele powinni unikać szablonów i promować oryginalność prac plastycznych.

5. Przerywanie procesu tworzenia


Dziecko powinno mieć możliwość doprowadzenia do końca własnej pracy plastycznej oraz samodzielnego decydowania, kiedy jest ona skończona. Przerywanie twórczego procesu jest jak przerywanie wypowiedzi wpół zdania. Zadaniem nauczyciela jest odpowiednie planowanie czasu zajęć plastycznych. Niekiedy powinien wykazać się elastycznością, pozwolić dziecku przeciągnąć pracę w czasie, jeśli tego potrzebuje.

6. Ingerowanie w proces twórczy


Celem edukacji plastycznej nie jest odtwarzanie przez dziecko obrazu rzeczywistego świata ( takiego, jaki widzą dorośli ), lecz wspieranie go w ekspresyjnym wyrażaniu obrazów pochodzących wprost z wyobraźni. Szkodliwe jest ingerowanie nauczyciela w proces twórczy poprzez narzucanie jedynego właściwego sposobu działania, np. decydowanie o użyciu określonych kolorów (nawet jeśli dotyczy to tęczy ), ilości elementów, dorysowywania, wymazywania itp. Niestety czasem zdarzało mi się zobaczyć, że aktywność plastyczna dziecka była hamowana jako niezgodna z zamysłem nauczyciela! Np. gdy dzieci wyklejały anioła bibułą nauczycielka zabroniła dziecku malować po niej bo "zepsuje sobie pracę", trawa musiała być zielona, smok musiał mieć cztery nogi, a królewna koronę itp.

7. Nastawienie na efekty


W aktywności plastycznej dziecka najważniejszy jest sam proces twórczy. Dziecko wypowiada się plastycznie na miarę swoich możliwości rozwojowych w danym momencie. Praca plastyczna jest widoczną konsekwencją aktu twórczej ekspresji. Świadomy tego nauczyciel powinien wspierać dziecko w procesie i nie oczekiwać efektu wysokiej jakości estetycznej.


8. Ograniczanie aktywności plastycznej 


Dziecko jest twórcą spontanicznym. Ma prawo do podejmowania aktywności plastycznej dla zaspokojenia wewnętrznej potrzeby tworzenia "tu i teraz". Niewskazane są próby odroczenia w czasie jego działań plastycznych, czy wręcz zniechęcanie do ich podjęcia akurat w tym momencie. Rolą nauczyciela jest inspirowanie, tworzenie optymalnych  warunków i atmosfery zachęcającej do podejmowania działań plastycznych zawsze, gdy tylko dziecko odczuwa potrzebę wypowiedzi artystycznej.


9. Krytykowanie prac plastycznych


Podziwiaj sztukę dziecka, nie musisz jej rozumieć. Niedopuszczalne jest krytykowanie lub dyskryminowanie ( w jakikolwiek sposób ) wytworów dziecięcej sztuki, wyrażanie przez nauczyciela niezadowolenia z przebiegu samego procesu lub efektów działań plastycznych dziecka, negatywne ich ocenianie lub porównywanie negatywne. Celem aktywności plastycznej dziecka nie jest uzyskanie zadowalającego estetycznie produktu. Największą wartością pracy plastycznej dziecka jest jej autentyczność i oryginalność.


10. Manifestowanie niechęci do zajęć plastycznych


Manifestowanie niechęci do zajęć plastycznych przez nauczyciela jest niestosowne. Nie powinien mówić do dzieci: "nie umiem rysować",  " ja tego nie narysuję". Może to niepokić lub zniechęcać dziecko, osłabiać jego wiarę we własne możliwości ( bo jak pani nie potrafi, ja też sobie nie poradzę ).


11. Stosowanie kolorowanek 


Stosowanie kolorowanek, ( czyli czarno-białych obrazków konturowych  przeznaczonych do wypełniania kolorami ) jako zajęć plastycznych jest nieporozumieniem! Kolorowanka to jedynie ćwiczenie manualne z użyciem kredek. Nie ma tu wiele miejsca dla dziecięcej wyobraźni, kreatywności ani twórczości plastycznej.


12. Brak ekspozycji prac plastycznych


Nieeksponowanie gotowych prac plastycznych jest błędem. Dzieci nie mogą tworzyć "do szuflady". Nauczyciel powinien zorganizować galerię ( choćby kawałek sznurka ze spinaczami ) dla  prezentowania dzieł plastycznych. Niedopuszczalny jest wybór tylko "najładniejszych" ( w ocenie nauczyciela ) prac. Wszystkie prace powinny być wystawiane. Rolą nauczyciela jest dostrzeganie i docenianie działań plastycznych dziecka, wspieranie jego twórczości oraz motywowanie do jej rozwijania.

13. Niedobór zabaw plastycznych i swobodnego tworzenia


Dzieci pracują zwykle na czas, na zadany temat, a najbardziej liczy się efekt. Nauczyciele zbyt rzadko proponują zabawy i eksperymenty plastyczne. Zbyt rzadko zachęcają do swobodnego tworzenia. Wielka szkoda! Należy dołożyć wszelkich starań, aby dzieci zaciekawiać i inspirować, wyzwalać w nich twórczy potencjał. Stwarzać sytuacje, w których każde dziecko doświadczy radości tworzenia!

Przeczytaj także: MILION POWODÓW, DLA KTÓRYCH WARTO ROBIĆ SZTUKĘ Z DZIEĆMI

Jesteś nauczycielką? Podziel się włsną opinią.

Podoba Ci się ten artykuł? Podziel się z koleżanką!



14 komentarzy:

  1. Zgadzam się ze wszystkimi punktami, choć moje doświadczenia pokazują, że dobrze mieć przygotowane szablony i przykłady prac plastycznych. Prowadzę warsztaty i trafiają do mnie dzieci, które od razu twierdzą, że nic samodzielnie nie zrobią. Proponuję wtedy by wzorowały się na gotowych przykładach, ale zawsze podkreślam, że mogą coś zmieniać i zrobić po swojemu. Uważam, że w takich wypadkach lepsza jest praca odtwórcza niż całkowite zniechęcenie do prac plastycznych.
    Pozdrawiam i zapraszam na www.mamywene.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Alicjo, dobrze przygotowane, poprzedzone odpowiednim wprowadzeniem i inspiracją zajęcia plastyczne owocują zainteresowaniem i twórczą aktywnością dzieci. Mogę to powiedzieć na podstawie ponad dwudiestoletniej praktyki z dzieciakami w wieku 5 - 10 lat. Czasem taka wypowiedź dziecka jest wyłącznie próbą zwrócenia na siebie uwagi nauczyciela i wystarczy dodatkowa zachęta. Ja zwykle miałam jakiś plan B - propozycję nieco innej twórczej pracy. Z ostatnim zdaniem nie mogę się zgodzić. Dziecko, które nie podejmuje aktywności plastycznej tu i teraz niekoniecznie jest zniechęcone "w ogóle". W przypadku prac plastycznych nie używam szablonów ani wzorów bo ograniczają kreatywność. Można je natomiast stosować w tzw. pracach czy robótkach ręcznych. Stronę chetnie odwiedzę, pozdrawiam znad kubka gorrrącej herbaty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za Pani spostrzeżenia.
    Bardzo przydatny tekst. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram prostszą wersję: "Dziękuję ci Bea" ;) Ja dziękuję za odwiedziny, zapraszam ponownie.

      Usuń
  4. Zgadzam się z całym tekstem. Co do szablonów-rozleniwaiają niektóre dzieci. Nie chcą potem samodzielnie tworzyć, bo to wymaga wysiłku umysłowego, a kolowanie jest prostą czynnością mechaniczną.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, kolorowanie to tylko kolorowanie, a nie tworzenie...

    OdpowiedzUsuń
  6. No też mogę się tylko podpisać pod wnioskami z obserwacji. Do dziś pamiętam swój rysunek z przedszkola, kiedy dorośli oglądając go stwierdzili: "Oj co ty tu narysowalas,widziałaś takie drzewo z konarami do ziemi i kota wiekszego od domu"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nie jest to dobre wspomnienie... Dlatego tak usilnie zabiegam o zrozumienie wśród rodziców i nauczycieli, że dziecko nie odwzorowuje rzeczywistości w pracach plastycznych. Ono widzi świat inaczej niz dorośli i jest to ogromna wartość! Takimi uwagami zabijamy kreatywność dziecka! Tak więc wyobrażam sobie dzisiaj Bożeno Twoje drzewo z konarami do ziemi i kota większego od domu. I zachwycam się tym obrazem!

      Usuń
  7. Tylko co robić w przypadku, kiedy lekcje plastyki trzeba ocenić tak jak każdy inny przedmiot? Czyli ktoś musiał zrobić coś "lepiej", z większym zaangażowaniem, a ktoś po prostu olał temat i albo nie chciało mu się rysować, albo po prostu tego nie lubi, albo nie umie. Wtedy też taką pracę trzeba w jakiś sposób ocenić, wstawić w ramy, kryteria oceniania. trochę uważam, że tak jak religia, zajęcia plastyczne, owszem, obowiązkowo w szkole, ale czy poddawane ocenie? nie jestem tego pewna. Antek narysuje "śliczne" drzewo, kształtne, a Jurek narysuje koślawe. Każdy się starał. Każdy narysował na miarę swoich możliwości, według talentu. Obydwoje dostają piątki, a Antek poczuje się niedoceniony, bo jego praca faktycznie na tle pracy Jurka wypadła o wiele lepiej, z kolei Jurek może poczuć się głupio, albo w ogóle się tym nie przejąć, ważne, że dostał piątkę. Jak to rozgryźć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To blog dla nauczycielek przedszkola i edukacji wczesnoszkolnej. W klasach 1-3 obowiązuje ocena opisowa. Zawsze powinna być ona wspierająca. Jestem absolutną przeciwniczką oceniania dziecięcych prac plastycznych w klasach starszych. Po pierwsze uważam, że nauczyciele nie są do tego przygotowani, zwykle kierują się subiektywnym odczuciem, często skupiają się na estetyce wykonania pracy w znaczeniu "czysto i przejrzyście". To nieporozumienie. A jeśli chodzi o koślawe drzewo... To raczej Jurek zostanie artystą. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Tak mi się przypomniała sytuacja z mojego dzieciństwa kiedy chodziłam w pierwszej klasie podstawówki na zajęcia plastyczne do domu kultury... Pan instruktor upierał się, że NIE MOGĘ narysować tylko jednego psa na karce i to do tego spacerującego nocą samotnie przy księżycu... Narysowałam po swojemu, po długim i męczącym odmawianiu dorysowania czegoś więcej. Pan nauczyciel wyraził NIEZADOWOLENIE z tego powodu! Do dzisiaj to pamiętam i mam uraz do tego pana. Kolejny przykład z tym samym nauczycielem, wczesna podstawówka, temat: "Łąka". Ja rysuję po swojemu, moja siostra też, pan każe dorysować 2 i 3 rząd kwiatów w tle żeby było przestrzennie. Moja siostra wykonuje polecenie, ja odmawiam. Praca siostry dostaje "nagrodę" przyznaną przez pana nauczyciela. Moja siostra po latach, jako dorosła osoba nie ma nic wspólnego z plastyką, ja wręcz przeciwnie. Do nauczyciela do dzisiaj mam żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oto kolejny dowód na to, jak odpowiedzialna jest praca nauczyciela. Poniższy cytat uzupełnia komentarz.
      "Stwierdziłem, że edukacja to żywy to żywy proces, który można porównać z rolnictwem. Ogrodnicy wiedzą, że to nie oni sprawiają, że rośliny rosną. Nie przyczepiają korzeni, nie przyklejają liści i nie farbują płatków. Rośliny rosną same. Zadaniem ogrodnika jest stwarzanie jak najlepszych warunków do tego procesu. Dobrzy ogrodnicy potrafią je stworzyć, a źli nie. Tak samo jest z nauczycielem. Dobry nauczyciel stwarza warunki do uczenia się, a źli nie. Dobrzy nauczyciele wiedzą także, że te warunki nie zawsze zależą od nich" - Sir Ken Robinson "Kreatywne Szkoły"
      Pozdrawiam jesiennie.

      Usuń
  9. To wszystko prawda. 8smy rok prowadzimy dodatkowe zajęcia dla dzieci z ceramiki. Bardzo często słyszymy "Nie umiem". Czasem to oznacza "mie chce mi się", a czasem "jestem beznadziejna/ny".
    Najczęściej rozwiązujemy to w ten sposób, że prosimy wyjść na chwilkę z sali, zostawić na korytarzu "Nie umiem", gdyż "nie umiem" przeszkadza i nie było zaproszone i wrócić. Często to działa, dzieci się odstresowują i podchodzą do lepienia inaczej.
    Faktycznie ogromnym problemem jest kreatywność. W czasach kiedy dorośli zimują czas dzieciom, a ich nudę odbierają jako obowiązek zajęci a się potomstwem, dzieci nie wymyślają ani zabaw, ani zabawek "z patyka", ani mie są twórcze. Dzieci czekają na temat tzw dowolny, po czym nie wiedzą, co lepić. Tematy projektowe czasem nie odpowiadają rodzicom, którzy wolą, by dziecko przyniosło "coś ładnego i otaktycznego" z zajęć. A my np. projektujemy z gliny zabawki, domy, meble. Zdarza się, że rodzice dzwonią rozczarowani pracą dziecka, w domyśle naszą. Zauważyłyśmy, że pokazując technikę wykonania pracy, dzieci starają się być odtworcze. Teraz zaznaczamy, że najcenniejsze będą dla nas prace odmienne od naszej i takie trafią na coroczny konkurs. A w naszym konkursie dzieci same decydują poprzez głosowanie, kto wygra.
    Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za tekst.
    Szlam i Wałek

    OdpowiedzUsuń
  10. Dlatego piszę do dorosłych - rodziców i nauczycieli. Żeby mogli się dowiedzieć, zastanowić, uświadomić, przemyśleć, zrozumieć i zmienić. Wszystkie dzieci są kreatywne, ale musimy to pielęgnować, a nie niszczyć. Dziękuję za zainteresowanie i życzę wielu twórczych zachwytów!

    OdpowiedzUsuń